japoński mostek
www.japonskimostek.blog.interia.pl
odwiedziły japoński mostek:
 
17842
przebiegły po mostku:
 
1264
zastygły na chwilę :
 
22
O mnie?...
japonskimostek
tylko słówko o mnie
ja...
Zobacz mój profil











niestały niezgrabny
jak mamut na balu
staromodny
grzeszny
tylko śmiech uratuje
żebym nie był śmieszny

Księga gości
 
 
 szczególne
      miejsce...
 









Teksty zamieszczane na blogu:http://japonskimostek.blog.interia.pl/ są moją prywatną własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w całości lub we fragmentach bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich.(Dz.U.94 nr24,poz83,Dz.U.94 nr43)


Archiwum... czyli to, co już za mną...
Rok 2012
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
zapiski stare jak świat... piękny świat...
sobota, 24 wrzesień 2011, 21:12

nie umiem żyć w nienagannym świecie
nie jestem do niego przystosowana
maniery nienaganne - nie moje

bardziej zwierzątko
niż boska istota
bardziej dzikie
niż oswojone
bardziej drapieżne
niż uległe

pozory przeczą
lecz to tylko pozory
pomagają wślizgnąć się niepostrzeżenie na bal

[innych] przebierańców


niedziela, 04 wrzesień 2011, 18:32 w poszukiwaniu straconego...

nie chcę pisać tak
tak jakby wszystko straciło sens

tak jakby mój
ten najważniejszy
ten istnienia też go stracił

coś mi umyka
coś się chowa przede mną
a moja czujność pod stołem leży i śpi
wszystkie radary
wyczulone dotąd
skalibrowane nienagannie
nagle zamarły
fotokomórki
czujniki ruchu fałszywego
w jednej sekundzie odmówiły współpracy

stoję pośrodku
tego nieporządku
i rozglądam się


wiem że go ma
zawsze miało i mieć będzie

wiem że to chwilowy stan
i któregoś dnia przypomnę sobie

dlaczego życie ma sens

..............................................................................................

nie jest tak źle, ani smutno. po prostu czas poszukiwań. bywa trudny, ot i tyle.
ale potem...   :o)
pozdrawiam


wtorek, 26 kwiecień 2011, 19:10 dlaczego...

dlaczego tak trudno...
znaleźć czas
móc przysiąść na chwilę
tu
gdzie najbardziej moje ze wszystkich miejsc
które tak mogłabym nazwać

czy naprawdę muszę tak bardzo zajmować się
tym co niepotrzebne...
bo prawdziwie potrzebnym być przecież nie może
nie umie


doskonale wiem
co ważne
czuję to podskórnie
niezmiennie od lat
posiadam dar czy też brzemię
które nie pozwala się godzić z tym co nieprawdziwe
niegodne
haniebne i podłe

sprawiedliwość ponad rozsądek
wiara i zapamiętanie w prawdzie

dokąd mnie prowadzą...
nie wiem
jednak obcy jest mi strach przed nieznanym
bo pewność w sobie mam
wiarę co jak zbroja chroni mnie od złego

nie proszę
nie walczę
po prostu jestem
w najprawdziwszej z form jakie znam
pozwalam sobie być
potrzebuję tego
potrzebuję prawdy w sobie
...o sobie

nie pozwól mi się zagubić
na zbyt długi czas

powroty bywają naprawdę trudne
...i coraz dłuższe


.......................................................................................................

marzy mi się mój własny motocykl. to cudowne uczucie wolności i przestrzeni...
spełnienia marzeń nie tylko dla motocyklistów ;o)
wszystkiego dobrego!


niedziela, 23 styczeń 2011, 21:02 czasami...

czasami gasnę
zachodzę mgłą

nie widzę
nie czuję
nie chcę



czasami znikam
żadnego oddechu
drżenia chociaż
żadnego cienia za mną
żadnego przede mną
nikogo obok



czasami nie jestem
odchodzę
muszę odejść
chociaż nie wiem dokąd

po prostu nie ma mnie

nawet siebie nie szukam
czekam

wiem, że kiedyś się odnajdę


banał

.......................................................................................

a codziennie chodzę spać
dobranoc

środa, 19 styczeń 2011, 22:03 wieczornie...

brakuje mi...
brakuje, jak cholera...
tych spotkań w pół-drogi...
w pół-słowa...
w ćwierć-nucie samooddalenia...

spotykać siebie na prywatnych łąkach...
buszować po strychach wyblakłych zdarzeń...
przeglądać siebie, jak zapomniany album...
nie odróżniać faktów od urojeń...
spacerować, jak po pałacu Woroncowa
muzealnym krokiem...
smakować potraw tak zaskakująco znanych...
pamiętać i nie-pamiętać...
znać i nie-znać...
przyglądać się sobie z ciekawością szczeniaka
który po raz pierwszy ujrzał śnieg...

być...
być ze sobą...
naprawdę być...

[ brakuje, jak cholera ]

.......................................................................................................

jestem
dobranoc

poniedziałek, 11 październik 2010, 21:11 uwielbiam...

uwielbiam...
być
patrzeć
czuć
rosnąć

uwielbiam...
gdy potrzebuje mnie pyszny obiad
[a może na odwrót...]
doświadczać
gdzie kres
biec stojąc w miejscu
świecić i fikać
...nie tylko gdy mi smutno

uwielbiam
gdy płonę [nie do wiary, a jednak]
umierać z zachwytu
z zapartego tchu
z bólu który niszczy
a potem stwarza na nowo

uwielbiam śpiewać
choć "niepowinnam"

tańczyć uwielbiam
uwielbiam
uwielbiam
uwielbiam


tańczyć!!!

............................................................................................................

niczego nie będzie żal...
gdy tylko zatańczę   :o)

..................................................

z całych sił ściskam tych kilka cudownych dusz, które towarzyszyły mi w
mojej trudnej wędrówce przez 2008...   myślę o Was nieustannie.  muszę tylko dojrzeć do bardziej bezpośredniego kontaktu, a wtedy zacznę pisać i opowiadać...
opowiadać... i opowiadać...

dobranoc



niedziela, 29 sierpień 2010, 20:21 dokąd...

wciąż taka jestem... nieprzystosowana...
nie na ten czas
nie na ten świat

krzyki dla mnie za głośne
twarze w swych grymasach nie do zniesienia
serca za twarde
a myśli za brudne
dłonie za chciwe
spojrzenia zbyt wilcze
już lepiej gdy tylko spode łba

czułość... czy ktoś jeszcze to słowo zna
uczciwość raczej przywara

spokój
smakowanie chwil
leniwy rozkład dnia
stratą czasu zwą się teraz


gdzie szukać miejsca wykolejonym z racji swej natury
miejsca gdzie można się schronić

rezerwat...
przytułek...
dom opieki?...

czwartek, 19 sierpień 2010, 20:02 od głodu, ognia i wojny...

od miłości do mężczyzny chroń mnie Boże...

............................................................................................

powoli układam się ze sobą. powoli wraca spokój...
powoli wracam i ja...

sobota, 07 sierpień 2010, 21:02 wieczorową porą...


poszukując najkrótszej drogi do siebie
przemierzam obszary mi nieznane
i dziwiąc się
czułość jakąś w sobie odnajduję
na myśl o tym
że wszystko to moje
że wszystko to ja

tulę swoje smutki i sprawy błahe
nadwątloną wiarę
i bojaźń o stałość mych uczuć i przekonań
rozterki i humorki
szaleństwo i rozsądek
brak pomysłu na życie
i tysiące pomysłów na lepsze jutro
beztroskę co pozwala mi w przestworza ulatać
i rozpacz co każe mym dłoniom sięgać ziemi
a sercu piekła

wszystkie was tulę
me radości i niepokoje
bo wszystkieście moje
bo ze mnie zrodzone


.......................................................................................................

pierwszy leniwy wieczór od tak dawna...
pozdrawiam moje dobre duchy z tego świata


środa, 04 sierpień 2010, 19:04 boję się...

pułapka...
wpadłam...
sama ją na siebie zastawiłam...
czy wpadłam we wnyki perfekcyjnie przygotowane...

usidlona...
raniona raz po raz
wciąż jeszcze wiem, że to co wokół jest złem

zrobię coś czy pozwolę sobie
zobojętnieć...
przestać zauważać i przystać
na całe to zło

wiem
czuję, że powinnam pamietać...
lecz czy będę, gdy odrętwieją wszystkie zmysły w ratunkowym geście

zły czas obezwładnia powoli lecz skutecznie
już nie odpowiadam na tak oczywiste
jednoznacznie zadane pytania

                                                                     prostym TAK...
                                                                          jasnym NIE...




sobota, 31 lipiec 2010, 12:09

niebawem do Was wracam...

jp

środa, 26 maj 2010, 22:12 wieczór płynie...

sączę wieczór...
powoli...
leniwie...
odziewam się w brązy...
czekolady...
miód złocisty... mętny...
nozdrzami zasysam aromat znad krawędzi...
aromat co tak kusi...
mami i nęci...

dalej płyniemy leniwie przez wieczór razem...
ja i złota myśl...


poniedziałek, 17 maj 2010, 19:51 kto tam...


wszystkim się wydaje...
że wiedzą
kto we mnie mieszka...
kto tam jest...
jaki jest...

że szczęśliwy,
bo zawsze uśmiechnięty
[ jakie zawsze... nie ma zawsze ]
że miły i łagodny, bo nie krzywdzi...
że mądry i rozważny...
szalony, a w szaleństwie swym rozkoszny...
szczodry...
dużo-mówny...
łatwo-mówny...
i -wierny...
taki do rany przyłóż...
i do zabawy zaproś...
ulotny
lecz prawdziwy...

wszystkim się wydaje
że wiedzą...


a może tam
przestrzenie niezagospodarowane...
pustostan...
dzikość i bałagan...
klęska, nie urodzaj...
wiatr, co nie daje spokoju...
taniec żywiołów...
gorączka bez nocy...
podróż bez mapy...
bez happy endu...
a może...

i by w tym szaleństwie była metoda
może nie może być tam mnie...

wszystkim się wydaje...
że wiedzą
kto we mnie mieszka...
kto tam jest...


a ja już dawno
wyprowadziłam się...

może...


piątek, 14 maj 2010, 16:13 już nigdy...


Boże, jak blisko czasem...
do granic bólu...
do granic bram...
do granic szaleństwa
i samej siebie...

otworzyłam dawno zamknięte drzwi...
uchyliłam wieko zakurzonej skrzyni...
przecież wiedziałam...
domyślać się mogłam...

wypadło małe,biedne stworzenie...
pokurczone, poszarpane, złachmanione...
przytulić go nie mogę...
przygarnąć tym bardziej...
patrzę więc tylko...
a serce mi pęka...
...już dawno pękło...


w milczącym skowycie... bez ruchu... tak trwam...


sobota, 03 kwiecień 2010, 16:47 odkrycie życia...

moje serce czekało na tą jedyną...

na próbę...
na zachwyt...
na spełnienie...

dziś już wie, że dokonało się...

niczego już mi nie trzeba...
niczego większego nie odnajdę...
...i nie potrzebuję...

nie czekam na nic...
niczego nie oczekuję...

trwam w nieskończonym pogodzeniu ze sobą...
ze światem...

harmonia...
rozpływam się w niej...



moje serce czekało...
na tą jedyną
miłość


................................................................................................

wszystkiego najpiękniejszego na ten świąteczny czas!

piątek, 22 styczeń 2010, 19:17 zapiski z podróży...



...przez syberyjską krainę...



[ dwa bałwany w jednym ogrodzie. od razu myśl - ktoś przewidział, że i bałwan może poczuć się samotny. ...lecz nie musi ;o) ]

[ jakieś szaleństwo z tymi powidłami śliwkowymi. wciąż o nich myślę...
wciąż je jem... ]

[ myśląc o rodzicach: ...kiedyś do Was wrócę...
uśmiecham się. w rodzinie chyba nikt już w to nie wierzy ;o) ]

[ ule pod śniegiem. wypatruję w podróży zwierząt. zawsze to robię.
...zwłaszcza w podróży. ]

[ jest fajna - pomyślałam i uśmiechnęłam się do wewnątrz, gdy starsza pani weszła do przedziału i powiedziała łagodnie "dzień dobry", a potem, choć niemal jednocześnie głęboko westchnęła. potem było już różnie. ech, te nasze niespełnione oczekiwania... przerośnięte wyobrażenia... ]

[ najgorzej czuję się wtedy, gdy myśli nie mogą płynąć przeze mnie swobodnie. co gorsze, uświadomienie sobie tego, właśnie w takiej chwili, wcale nie jest takie proste. wiem, bo w chwilach tego "złego samopoczucia", złego "nie wiadomo dlaczego" doszukuję się jakichś fizycznych, namacalnych przyczyn. a powodem jest utrudniony kontakt z samą sobą. utrudniony przez hałaśliwe coś za oknem. ten pośpiech i szaleństwo, które zwą codziennością i zwyczajnym życiem. to wszystko stwarza tyle hałasu, robi tyle zamieszania wokół siebie...
basta! zamykam uszy i wszystkie zmysły. ]

[ zwierzęta wciąż potrafią (jakoś) żyć obok nas. to pocieszające... ]

[ coś we mnie pękło. po raz który to już... ]

[ przyjaciele... czy umiem chronić swoich przyjaciół?... ]

[ bezsprzecznie nienormalna jest tak wielka tęsknota za miłością
i zrozumieniem
.  A.N. - bezsprzecznie... bezsprzecznie?... ]






podróżowanie pociągami, gdy śnieg i mróz, wcale nie musi być takie nieprzyjemne i męczące. czasami, zupełnie niespodziewanie, można odnaleźć coś, co zgubiło się baaardzo dawno temu.

na przykład... święty spokój. 
taaak, to możliwe. zwłaszcza gdy wokół tylko śnieg. wielka śniegowa przestrzeń.



poniedziałek, 18 styczeń 2010, 19:25 to ten dzień... na Jej cześć...

leję w siebie alkohol...
na cześć bliskich...
na Jej cześć...
nie wiem czy to dobrze...
czy to źle...
nie wiem czy życzyłaby sobie...

na cześć mojego bólu...
na cześć mojej rozpaczy...

ja też chcę umierać w domu...
wśród ścian, które znam...
wśród życzliwych mi dusz...

[ numb ]



wolę moją wypełnij bliska mi istoto...
gdy nadejdzie mój czas

poniedziałek, 11 styczeń 2010, 21:07 dawno temu...

 chcę tańczyć! chcę tańczyć z mężczyzną...
 w przytuleniu...
 w trwaniu...
 w oddechu...

 tańczyć...



niedziela, 10 styczeń 2010, 17:32 w obronie...


pokłady energii, ciepła i radości, które w sobie mam...
wiara w lepsze jutro...
życzliwość, która mą religią...
dobre myśli...
ciepłe uczucia...
muzyka, która co rano w duszy gra
kolejny koncert dla jednego słuchacza...
nadzieja, że póki my...
póki ja...
nietrwałe obrazy zapisane na kliszy czarnych źrenic...
czułe gesty i spojrzenia...
wreszcie... miłość...

wszystkie wy...
połączcie dziś swą moc i
przemieńcie w jedno...
w najtrwardszą i najtrwalszą z tarcz...
tak potrzebną mi dziś, gdy wyruszam w świat...

sobota, 26 grudzień 2009, 23:01 próbując pojąć niepojęte...

nie mam pojęcia
dokąd prowadzą mnie nogi
dokąd i za czym serce gna
czego oczy wypatrują
kogo widzieć chcą
a kogo nie

nie mam pojęcia
kim się stać
komu pozwolić szeptać do mnie
kogo i dlaczego się bać

wiem co ważne
lecz czy co najważniejsze

trwam na posterunku dzień i noc
broniąc wiary swej
by w minucie złej nie zgasła


a w najczarniejszej z nich
modlę się
o "jasny przestwór oceanu"
o duszy biel
jedyny sens

...................................................................................

dobrej nocy wszelkiej istocie...


<< Styczeń 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Zobacz serwisy INTERIA.PL